Sosnowiec subiektywnie czyli moim okiem przez aparat.
środa, 18 listopada 2009



W samym centrum, niedaleko obok dworca kolejowego stoi taka perła, sosnowiecka Cerkiew. Niewielka ale urocza. W środku też prezentuje się ładnie. Warto tam zajrzeć przy okazji a nawet i bez okazji.

piątek, 13 listopada 2009



Na przeciwko kościoła św. Tomasza stoi sobie taki dom. Stara kamienica z „popsutym” parterem. Kiedyś tam... lata temu, w tej kamienicy pan Hauke sprzedawał trumny, dzisiaj karmią pizzą.
I co ty będziesz robił jak dorośniesz ? Ty się tylko nadajesz u Haukego na wystawę... ot taki żart zgryźliwy, praca może i trochę miałaby coś z makabry ale ręce i głowa spokój miały. A takiej pracy (i nie chodzi o leżenie na wystawie, tylko o spokój głowy i rąk) to każdy by sobie życzył.* Czasy się zmieniają, popyt na trumny nie maleje. Hauke już trumien nie sprzedaje a pracy takiej co to ręce i głowa spokój mają jeszcze nie wymyślono.

Na rogu tej kamienicy jest taki nietypowy element architektoniczny, nie jest to balkon, nie jest też loggia, bardziej pasuje to na wykusz lub ryzalit.

* w linku polecam obejrzeć kalendarz 2008

poniedziałek, 09 listopada 2009



Widok z kościelnej wieży na blokowisko dzielnicy Środula. Ściany blokowiska tworzą mur, niczym średniowieczne twierdze, tylko takiego uroku w tym nie ma.

środa, 04 listopada 2009



Pomiędzy ulica Tabelną a Andersa wyrosło sobie takie nowe osiedle, w zasadzie kilka domów. Niby blisko centrum miasta a trochę na uboczu. Wprawdzie z jednej strony straszy szkielet byłych Zakładów Dziewiarskich Wanda ale z drugiej jest spokojna Tabelna. W pobliżu jest jeszcze spory nieużytek zachwaszczony i dotknięty podobno szkodami górniczymi, stąd nic tam jeszcze nie wyrosło. Kiedyś wyrośnie.

piątek, 30 października 2009



W życiu po życiu kwatera też może być obciążona hipoteką. „Można by jeszcze jako tako żyć, gdyby nie to codzienne umieranie” Henryk Grynberg.

Nie bój się nic
Bo życie nic nie znaczy
Bo śmierć jak rydz
Zdrowa dla umieraczy
                               Miron Bialoszewski

Kilka innych cytatów opatrzonych muzealnym zabytkiem sztuki znajdą państwo tutaj. Zdjęcie z cmentarza przy ulicy Andersa.

niedziela, 25 października 2009

                  

„Pomnik przyrody”. Martwy niestety, tak to już bywa. Ale nawet martwy opiera się burzom, wichrom i wandalom. Park sielecki, zdjęcie sierpniowe.
Do obejrzenia jesienne drzewa w Sosnowcu, albo kompozycja z 3 drzew (topole już padły), inne w agonii.

środa, 21 października 2009




Popatrzmy jeszcze na Sosnowiec z wieży, ten wielki budynek wśród małych domków to Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary znany kiedyś jako Szpital Górniczy. Jeden z największych szpitali w Polsce, prawie 1000 łóżek i 1750 pracowników (służba zdrowia przechodzi tzw. reformę wiec dane mogą być już nieaktualne), po prostu moloch.
Szpital ma już 21 lat (3 października można było świętować) i ogrom jego korytarzy, zaułków, kazamatów, pomieszczeń i zapomnianych kątów jest tak wielki, że właśnie niedawno odkryto nowiutkie narzędzia medyczne, które przeleżały całe 20 lat gdzieś w piwnicach !!! Wartość tysiącapięciuset narzędzi oszacowano na ok. 100 tys. zł, większość jest w bardzo dobrym stanie i może być wykorzystana dzisiaj (szczęście w nieszczęściu), ordynatorzy popędzili z zamówieniami. Odkrywcy tego znaleziska nie powinni mieć problemu z członkostwem tego elitarnego 
klubu lub jakiegoś podobnego.

Nic tylko czekać na odkrycie zmumifikowanego pacjenta, tłum ludzi, którzy codziennie błądzą po szpitalu jest tak duży, że nie wydaje mi się to całkiem niemożliwe.

Z prawej za szpitalem widać Wzgórze św. Doroty w Grodźcu, ważne miejsce Zagłębia.

poniedziałek, 12 października 2009



Bramy miasta. Jedno z bocznych wejść od strony prezbiterium sosnowieckiej katedry. Katedra została zbudowana w latach 1893-98, we wnętrzu można zobaczyć polichromie wykonane przez Włodzimierza Tetmajera.

czwartek, 08 października 2009



Przyjemna praca na świeżym powietrzu pod warunkiem, że się nie ma zawrotów głowy. Wisząc na „sznurku” można popatrzeć z góry na miasto i pobujać się jak na huśtawce, są tacy co to lubią. Tylko gdzie tu postawić kubek z kawą ? ;)

niedziela, 04 października 2009




Aleje J. Mireckiego z ul. J. Kilińskiego łączy taka niepozorna ulica na której zasadniczo nic nie ma. Ulica J. Kiepury, która można dojechać do Kilińskiego, a tam za domami widocznymi na horyzoncie jest zabytkowa Cerkiew Prawosławna.

Ot takie miejsce w mieście.  

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
O autorze
Wszelkie prawa zastrzeżone. Fotografie stanowia wlasność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii lub ich cześci bez zgody autora jest zabronione.