Sosnowiec subiektywnie czyli moim okiem przez aparat.
środa, 23 grudnia 2009


Wnętrze kościoła św. Tomasza, akurat tuż przed ślubem. Kościół gościł już na tym blogu kilka razy. Wesołych Świąt, fajowych prezentów, smacznego karpia i nie fałszujcie przy śpiewaniu kolęd, szczególnie w trakcie powrotu z pasterki ;)

wtorek, 15 grudnia 2009


                           

Anioł. Zbrojne ramię bogów, każda prawie religia ma takiego gościa co to załatwia sprawy między bogami a ludźmi. Podobno zło jest bardziej fotogeniczne niż dobro a jednak upadłe anioły czyli diabły mają się na rynku nijak do tych pozytywnych. Anioły, anielice i aniołki wdarły się we wszystkie sfery, mnożą się w literaturze i sztuce. Pełno ich, gipsowych, drewnianych, rzeźbionych, malowanych... mniej tych aspirujących do dzieła sztuki, hordy tych kiczowatych.

Powyżej Anioł z sosnowieckiej Katedry. Trudno o nim mówić ze kiczowaty, przynajmniej dopóki nie odłoży tego miecza. Na twarzy sielskość anielskość a mieczem trzy głowy na raz ścina niczym Podbipięta u Sienkiewicza.  

wtorek, 08 grudnia 2009




Był juz widok w kierunku szpitala oraz Środuli, tym razem widok w kierunku centrum miasta. W samym środku charakterystyczny punktowiec z ulicy Warszawskiej, po prawej widoczne są kopuły cerkiewne.

środa, 02 grudnia 2009

                   

Bramy miasta, wejście do kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wnętrze było już prezentowane i można je zobaczyć tutaj. Na płaskorzeźbie prezentują się cztery charakterystyczne aniołki, trzy trzymają coś w rękach a jedne nie. Trudno też powiedzieć czy to chłopcy czy dziewczynki.
Tuż po przeciwnej stronie ulicy znajduje się park, prezentowany we fragmencie na początku bloga, wygląda tak.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Fotografie stanowia wlasność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii lub ich cześci bez zgody autora jest zabronione.